KS. JÓZEF PISZCZEK (1956-2013) - DŁUGOLETNI MISJONARZ W REPUBLICE KONGA

W dniu 2 kwietnia zmarł nagle ksiądz Józef Piszczek, misjonarz w Kongo-Brazzaville, gdzie na terenie misji Oyo głosił Ewangelię przez 25 i pół roku.

Urodził się w Tylmanowej 25 lipca 1956 roku. Podstawowe wykształcenie zdobył na miejscu, a szkołę średnią ukończył w Krościenku. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk  ks. bp. Jerzego Ablewicza w dniu 31 maja 1981 roku. Po przyjęciu święceń pracował w parafii Góra Ropczycka i św. Kazimierza w Nowym Sączu, gdzie był również kapelanem szpitala. W kwietniu 2006 roku został odznaczony przez biskupa tarnowskiego godnością członka kapituły kolegiackiej w Bochni.

Idąc za głosem powołania misyjnego zgłosił swoją dyspozycyjność wyjazdu na misje. Przygotowanie do tej pracy odbył w Warszawie w Centrum Formacji Misyjnej w latach 1986-1987. Uroczyście do podjęcia działalności misyjnej w Kongu-Brazzaville został posłany przez Ojca Świętego Jana Pawła II w Warszawie w dniu 10 czerwca 1987 roku. Wtedy otrzymał krzyż misyjny. W tym samym roku pod koniec września przez Moskwę dotarł do Konga i rozpoczął swoją misyjną posługę na północy kraju w Oyo, gdzie w maju 1973 roku dotarli pierwsi misjonarze tarnowscy. W tej misji pracował przez cały czas swego pobytu w Kongo, będąc od 1993 roku proboszczem.

 Ks. Józef swoje świadectwo wiary pozostawił w gorliwej pracy duszpasterskiej oraz w różnych dziełach. Rozbudował kościół w Oyo i dobudował wieżę, wybudował grotę Matki Bożej, ołtarz polowy dedykując go misjonarzowi tarnowskiemu zamordowanemu w Kongo – ks. Janowi Czubie, zaczął organizować drugą oyowską parafię jako votum za 40-letnią pracę misjonarzy fidei donum w Kongo, wybudował wiele kaplic w terenie objętym duszpasterską troską. Dla miejscowej ludności, niekoniecznie należącej do Kościoła katolickiego, postawił nowy gmach szkoły katolickiej (finasowany przez kolędników misyjnych oraz parafię Tylmanowa), wybudował bibliotekę i sale parafialne, wraz z siostrami zorganizował przedszkole. Jego dziełem jest studnia głębinowa (kolędnicy misyjni), z której korzystają również mieszkańcy Oyo. W przeszłości prowadził aptekę, a po jej rozwiązaniu miejscowa ludność do końca jego dni mogła liczyć na leki, które rozdawał.

Uroczystości  pogrzebowe ks. Józefa Piszczka.

Uroczystości pogrzebowe ks. Józefa Piszczka, który zmarł nagle 2.04.2013, rozpoczęły się wieczornym czuwaniem w dniu 9 kwietnia, które trwało całą noc. Mszy św. wieczornej przewodniczył ks. Jan Betlej, były misjonarz w Kongo, również w parafii Oyo. Kazanie wygłosił ks. Jan Piotrowski, pacujący kiedyś na południu Republiki Konga (kliknij tu - treść kazania). Całą noc mieszkańcy Oyo i przybyli goście czuwali przy trumnie z ciałem ks. Józefa. Byli wśród nich nie tylko katolicy, ale również i protestanci oraz członkowie innych wspólnot religijnych.

W dniu pogrzebu Eucharystii przewodniczył miejscowy biskup Wiktor Abagna. Kazanie wygłosił Nuncjusz Apostolski w Kongo i Gabonie, Polak,  abp Jan Roméo Pawłowski . W świetle Słowa Bożego przypadającego w tym dniu w liturgii przedstawił posługę  misyjną ks. Józefa, misjonarza pokornego, otwartego na każdą ludzką biedę, gotowego służyć wszystkim. Mszę św. koncelebrowało 7 biskupów z Kościoła kongijskiego, niemal stu księży, wśród których było 3 misjonarzy naszej diecezji pracujących obecnie w Kongo, oraz dawni misjonarze wraz z proboszczem rodzinnej parafii ks. Józefa, stanowiący delegację Kościoła tarnowskiego. W jej skład weszły również dwie siostry ks. Józefa. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyły także licznie zgromadzone Siostry Józefitki zarówno Polki jak i Kongijki.

Po Eucharystii miały miejsce  świadectwa i przemówienia przedstawicieli Kościoła i kongijskich władz. Został również odczytany list  bpa tarnowskiego Andrzeja Jeża skierowany na ręce biskupa diecezji Owando. Pod nieobecność prezydenta republiki, głos zabrał jego przedstawiciel w osobie Ministra Kancelarii Prezydenta,  który w imieniu szefa państwa udekorował pośmiertnie ks. Józefa medalem za ” zasługi dla Konga”. Przemawiał również burmistrz miasta Oyo, który w bardzo ciepłych słowach wyeksponował cechy zmarłego misjonarza i jego zasługi dla miejscowej społeczności.

Ciało ks. Józefa zostało pochowane w kongijskiej ziemi zgodnie z jego wolą. Grób znajduje się obok groty,  wybudowanej przez  niego samego, niedaleko parafialnego kościoła. W uroczystościach pogrzebowych wzięło udział kilka tysięcy osób, parafian i chrześcijan przybyłych nawet z Brazzaville i  innych kongijskich miejscowości.

Po zakończeniu uroczystości pogrzebowych do późnego wieczora parafianie czuwali przy grobie ks Józefa.